Tak chciałabym, tak umiałabym

powiewną być niby dym.
Królewną być, złote kwiatki rwać,
i trenować nowe miny, i przed lustrem stać.
Tak bym chciała damą być,
ach, damą być, ach, damą być
l na wyspach bananowych
dyrdymały śnić.
O ho ho ho ho ho ho ho ho ho ho ho!
Nie mam serca do czekania,
do liczenia, do zbierania,
nie, mnie nie zrozumie pan
Nie mam głowy do posady,
do parady, do oglądy,
to zbyt opłakany stan!
Chcę swój szyk jak dama mieć,
jak dama mieć, jak dama mieć
i jak moja ciocia Jadzia
z wrażliwości mdleć!
Nie mam serca dla sieroty,
zgubionego wajdeloty,
nie, mnie nie zrozumie pan!

To nie mój styl z musztardówki pić
i z panem na wiarę żyć.
Wolałabym na stokrotkach spać
l trenować nowe miny, i przed lustrem stać.
Tak bym chciała damą być,
ach, damą być, ach, damą być
l na wyspach bananowych
bananówkę pić.
O ho ho ho ho !
Nie mam serca do pilności,
do piękności, do świętości,
to zbyt wyszukany stan!
Nie mam głowy do dyplomu,
do poziomu, zbiórki złomu,
nie, mnie nie zrozumie pan!
Damą być, ach, c'est si bon,
ach, c'est si bon, ach, c'est si bon,
tylko gdzie te, gdzie te damy,
gdzie te damy są?
Z kochasiem gdzieś
poszły w siną dal,
odfrunęły z królikami,
a głupiemu żal!









Szmaragdów sznur pragnę mieć,

pochlebców tłum pragnę mieć.
Lecz na czas wojny podaruj mi
kropelkę biało-siwej mgły.
Lecz na czas wojny podaruj mi
kropelkę biało-siwej mgły.

Nie lękam się chłodu gwiazd,
choć wilczy tren zbudził nas.
Lecz na czas wojny, na czarne dni
podaruj mi krople mgły.
A na czas wojny, na czarne dni
podaruj mi krople mgły.

Chciałabym mieć sukień sto,
chciałabym mieć wielki dom.
A na czas wojny podaruj mi
wilgotne, purpurowe bzy.
A na czas wojny podaruj mi
wilgotne, purpurowe bzy.

Nie lękam się mroźnych zim,
wichury co w niebie śpi.
Lecz na czas wojny, na czarne dni
potrzebne mi twoje bzy.
A na czas wojny, na czarne dni
potrzebne mi twoje bzy.

Niech niebo nam deszcze śle,
niech żyta łan srebrzy się.
A na czas wojny daj Boże nam
jedynie zapomnienia dar.
A na czas wojny daj Boże nam
jedynie zapomnienia dar.

Nie lękam się świstu kul,
nie lękam się śnieżnych pól.
A na czas wojny daj Boże o!
ten jeden dar - pamięć złą.
A na czas wojny daj Boże o!
ten jeden dar - pamięć złą.
A na czas wojny daj Boże o!
ten jeden dar - pamięć złą.