Pamiętam był ogromny mróz

od Cheetaway do Syracuse
pamiętam był ogromny mróz
od Cheetaway do Syracuse

Sam diabeł szepnął: wietrze wiej
od Syracuse do Cheetaway
Sam diabeł szepnął: wietrze wiej
od Syracuse do Cheetaway

Trzech pasażerów pociąg wiózł
od Cheetaway do Syracuse
Trzech pasażerów pociąg wiózł
od Cheetaway do Syracuse

W moim przedziale wszyscy trzej
ten z Syracuse, ten z Cheetaway
W moim przedziale wszyscy trzej
ten z Syracuse, ten z Cheetaway

Ten trzeci to był na mój gust
nie z Cheetaway nie z Syracuse
Ten trzeci to był na mój gust
nie z Cheetaway nie z Syracuse

Mój cudzoziemcze zostać chciej
gdzieś w Syracuse, gdzieś w Cheetaway
Mój cudzoziemcze zostać chciej
gdzieś w Syracuse, gdzieś w Cheetaway

Zatęsknisz jeszcze do mych ust
do Cheetaway, do Syracuse
Zatęsknisz jeszcze do mych ust
do Cheetaway, do Syracuse

Wesele będzie hejże, hej
od Syracuse do Cheetaway
Wesele będzie hejże, hej
od Syracuse do Cheetaway









Za chwilę wszystko się skończy

Za chwilę zgaszą światło
Trzeba szybko pogadać z sobą
Czy było warto
Trzeba jeszcze zbobrować szuflady
I wlać naftę do suchych lamp
Trzeba jeszcze z Tuwimem pogadać
Pora spać
Trzeba komuś powiedzieć: kochałam
Zaprosić do cichej zadumy
Trzeba jeszcze naparzyć herbaty
Nic nie umiem
Trzeba jeszcze spojrzeć na siebie
I potańczyć wśród starych szmat
Trzeba jeszcze polubić siebie
Nie wiem jak
Bo to wszystko nie było naprawdę
Bo to wszystko mgłą wilgotnej ciszy
Łza której nigdy nie ujrzysz
Łza której śpiew usłyszysz
Za chwilę wszystko się skończy
Za chwilę zgaszą światło
Trzeba szybko pogadać z sobą
Czy było warto

Warto...warto...warto!